Moja rozmowa z Krisem Rudolfem – “Gdzieś w Nas”

Moja rozmowa z Krisem Rudolfem w jego autorskim programie “Gdzieś w Nas”. Dziękuję Kris za zaproszenie, niedługo nagramy kolejną 🙂 Dodam od siebie, że mocno się stresowałem, bo to moje pierwsze w tym życiu tego typu wystąpienie 😀 Zdecydowanie łatwiej się pisze, ale taka forma wyrażania się, również bardzo mi się spodobała 😀 Dumny jestem, że się przełamałem 😀 Pozdrawiam Was wszystkich 🙂 <3

 

9 komentarzy

  1. Kamil, mnie nie tylko dobrze czyta się Twoje wpisy ale i słucha. Inspiracją dla mnie z Twojej rozmowy z Krisem jest min. odniesienie do całej wiedzy jaka jest w nas i konfrontacji z nią w sobie. Dziękuję

    Dorothea
  2. Kris robi świetną robotę dając możliwość wystąpienia w swoim programie takim osobom jak Ty – dzięki niemu poznałam kilka ciekawych osób oraz Ciebie i Twojego bloga, który jest skarbnicą wiedzy dla ludzi poszukujących Prawdy. Dziękuję, że jesteś!

    Anigatis
  3. Sosenki… brzozy..kaliny …rzodkiewki..marchewki.. jabłuszka… maliny… i kwiaty na łące i na łące zające WSZYSCY CZUJĄ WDZIĘCZNOŚĆ ZA TAKIE ROZŁUPANIE TEMATU… Przyjemnie było posłuchać.. Życzę cudownego przejścia nam wszystkim z Zieloną Matką :))

  4. Sorry, że dorzucę coś od “siebie”, ale mówisz, czy piszesz o szerszym spojrzeniu na obecną chwilę i to, co się w niej wydarza… Zauważ, że olbrzymim nonsensem byłoby to, gdyby pojawili się na Ziemi jacyś nasi potomkowie o których wspominasz, że będą czytać o nas w książkach. Zauważ też, że ta iluzja związana z tym wszystkim, co zaistniało tutaj na Ziemi i wraz z Ziemią jest tylko czymś w rodzaju snu z którego TU i TERAZ mamy się obudzić. Budzimy się do bezosobowej formy którą wszyscy JESTEŚMY, lecz podczas tego pozornego snu zostało to zapomniane i stąd ten cały pozorny konflikt.

    Przyszłość o której wspominasz (przeszłość i teraźniejszość również) ani nigdy nigdy nie zaistniała, ani zaistnieć nie może, gdyż wszystko, co ma swój początek i koniec jest iluzją będącą treścią tego snu, który w pewnym momencie znika wraz ze wszystkim, co podlega iluzji pozornie śmiercionośnego czasu.

    Zauważ również, że takie fantazjowanie typu – Co zrobią “nasi przodkowie” z tym, co sobie sami wyśniliśmy, jest tylko pożywką dla ego i przywiązuje nas jeszcze bardziej do tej iluzji; czyli de facto zamiast w końcu obudzić się, to jeszcze mocniej śpimy 😉.

    Pozdrawiam… ♥️

    Miracle
  5. Najfajniejsze w tym wywiadzie jest to ze mówisz za siebie nie oceniając nie przekonując i nie krytykując. Każdy ma prawo być w swoim miejscu i w swoim poziomie rozwojowym. Czy te wizje przyszłości i zmian maja jakieś wielkie znaczenie to nie wiem (dla każdego pewnie inne ) ale wiem ze jak dla mnie znaczenie ma to ze masz odwagę być soba i mówić za siebie i nie przekonywać na sile w stylu „zmień się bo spadnie na ciebie grom z jasnego nieba” nie powielasz ograniczeń o których mówiłeś co koresponduje z tym w co wierzysz i to jest fajne 😉 Pozdrawiam

    Rysiu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *