Uniwersalny umysł i kroniki Akaszy

akashicrecords

Sporo osób ostatnimi czasy dzieli się ze mną swoimi doświadczeniami z polem informacji uniwersalnej świadomości, zwanym często Kronikami Akaszy. Praktycznie każda z osób podkreślała jak ważne jest rozpowszechnianie tego typu wiedzy i informacji, ponieważ mocno może to wpłynąć na zmianę w postrzeganiu tego czym jest rzeczywistość oraz kim my jesteśmy, z czym się w pełni zgadzam. Jesteśmy właśnie w trakcie wychodzenia z paradygmatu fizyki newtonowskiej i zastępowania go paradygmatem opartym o centralną i nadrzędną rolę świadomości. Postanowiłem więc pozbierać różne wypowiedzi znanych w świecie osobistości, które w sposób mniej lub bardziej bezpośredni odnosili się do tego zagadnienia.


 

„Co się dzieje gdy nasz umysł jest otwarty? Gdy się przygotowujemy, zaznajamiamy się z tym, co jest możliwe, podążamy tropem prac wielkich ludzi. Gdy mamy otwarty umysł, nasza świadomość ma dostęp do nieuwarunkowanych stanów świata mentalnego i ponad mentalnego. W rzeczy samej, świadomość jest niczym hologram: w nim każdy mały kawałek, każda jednostka, posiada w swojej podświadomości pełną informację na temat całości. Pomimo tego, że mamy otwartą drogę do ogromnych ilości informacji, nasze ego ma dostęp zaledwie do tego, co jest dostępne. Bycie otwartym na nowe i podporządkowywanie naszej nieświadomości świadomości kwantowej, daje nam dostęp do wszystkich ponad-mentalnych archetypów i do wszystkich nieodkrytych jeszcze znaczeń mentalnych. Leonardo da Vinci wiedział o tym, gdy pisał: „To prawdziwy cud, że wszystkie kształty, wszystkie barwy, i wszystkie przedstawienia każdej części wszechświata zostały skondensowane w jednym punkcie” […] Przewiduję, że gdy większość naszego społeczeństwa rozpozna nową naukę opartą na pierwszeństwu świadomości, tak zwana „wielka nauka” zniknie ze sceny,”.

Prof. Amit Goswami – „Kwantowy umysł”


Chris Walton na temat uniwersalnego umysłu

„Porzuciliśmy pogląd, ze świat jest wielkim mechanizmem z kółkami i śrubkami, a ludzie – czysto materialnymi, indywidualnymi maszynami składającymi się z fizycznych części. Wierzymy teraz, że kosmos jest kwantowo powiązany, pełen energii i informacji, a istoty ludzkie promieniują swoją energię emocjonalną i myślową przez 24 godziny na dobę. Od kiedy naukowcy są w stanie wykryć i eksplorować poziom subatomowy – dziedzinę pól energetycznych i informacyjnych – zmienił się nie tylko paradygmat naukowy, ale także cały świat. Ta nowa wiedza na temat sposobu działania przyrody będzie najbardziej znacząca od czasu, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że to Ziemia obraca się wokół Słońca.

Wielu naukowców, w tym znany psycholog Carl Jung, twierdzi, że ludzie mają zarówno indywidualny, jak i kolektywny umysł. Według Junga, ten umysł zbiorowy, który on nazwał „zbiorową podświadomością”, jest to rodzaj uniwersalnej składnicy psychicznej z całej naszej historii – w tym wszystkich mitów, legend, symboli i ludzkich reakcji, do którego mamy nieustanny dostęp, a wyraża się on jako nasz system wierzeń poprzez archetypy (np. Bóg jako starzec z brodą), kulturę i religię. Jung nie jest osamotniony,w swoich przemyśleniach: myśliciele i naukowcy, zarówno współcześni jaki i starożytni, wyrażają ten sam pogląd. Patanjali, hinduski filozof znany jako autor spisanych w sanskrycie sutr jogicznych nauczał, że: nie-umiejscowiony uniwersalny umysł” jest dostępny jako swoisty skład informacji – zwanej zapisami Akaszy – i zapisuje wszystkie te informacji o świecie, przeszłości i teraźniejszości. Niektórzy współcześni naukowcy i filozofowie mają podobną opinię. Na przykład prof. Ervin Laszlo, poważny filozof i jeden z ojców teorii systemów, napisał w swojej książce-bestsellerze Science and The Akashic Field („Nauka a pole Akaszy”):

„Niedawne odkrycia fizyki pokazują, że pole Akaszy jest rzeczywiste. Składa się ono z morza fluktuujących energii i informacji, z których powstają wszelkie byty, począwszy od atomów i galaktyk, gwiazd i planet, żywych istot i nawet świadomości. To pole to bank pamięci całego wszechświata, od początku do dziś. Jest w nim zapis wszystkiego, co kiedykolwiek zdarzyło się na ziemi i w kosmosie, i odnosi to do wszystkiego, co ma jeszcze nadejść.”


Gabrielle Orr – Co możemy znaleźć w Kronice Akaszy [polskie napisy]


Dla Laszlo „pole A” jak je nazywa, to nie jakieś metafizyczne czy duchowo-umysłowe pole, ale prawdziwe pole przewidziane przez teorię kwantową, znaną jako teoria pola punktu zerowego. Wszystkie nasze myśli, uczucia i czyny, od początku ludzkiej historii do wszystkich naszych możliwych przyszłości – są polami energii i informacji. Wszystko w naszym świecie ma swoją wibrację, począwszy od subatomowych pól energii i informacji po atomy, cząsteczki, komórki, tkanki, narządy, a wreszcie nas samych jako istoty ludzkie wyposażone w ciało fizyczne.

Jesteśmy przede wszystkim wibrującymi istotami energetyczno-informacyjnymi, zwartymi w szerszych polach energii. Wobec tego, nasze zachowania są kierowane i określane nie tylko przez nasz system nerwowy oraz fizyczne i chemiczne procesy zachodzące w naszych ciałach, ale także przez organizacyjną działalność pól energii i informacji, które są podstawą i siłą napędową tych procesów. To, że jesteśmy bytami energetycznymi ma głębokie implikacje, oznacza to bowiem, że jesteśmy połączeni ze wszystkimi innymi polami energetycznymi, w tym innych ludzi. Jak elokwentnie ujął to Albert Einstein:

„Człowiek jest częścią całości, zwanej przez nas wszechświatem; częścią ograniczoną w czasie i przestrzeni. Sam doświadcza siebie, swoich myśli i uczuć, jako czegoś odrębnego od reszty – to jak gdyby złudzenie optyczne jego świadomości. To złudzenie to rodzaj więzienia, w którym tkwimy, ograniczającego nas do naszych osobistych pragnień, a nasze przywiązanie do tych, którzy są nam najbliżsi. Naszym zadaniem musi być uwolnienie się z tego więzienia poprzez poszerzeni naszego kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i całą piękną przyrodę”

65b96ece012c879012a61055ce3fcb3b

Nowoczesna fizyka pokazuje nam, że wszechświat nie jest zbiorem rozdzielnych obiektów, ale holistyczną, integracyjną, powiązaną dziedziną. Ponieważ wszystko w kosmosie jest współzależne, na pewnym poziomie wszystko wpływa na wszystko inne. Wszystko jest częścią powiązanego „uniwersalnego umysłu” na podświadomym poziomie. Przyjrzyjmy się teraz temu, jakie nauka przedstawia dowody na wsparcie takiego poglądu.

W fizyce kwantowej występują dwa zjawiska, które ujawniają wzajemne powiązanie wszystkiego we wszechświecie: splątanie i nielokalność. Jest to ważne, abyśmy poznali te dwa pojęcia ponieważ kiedy zastosujemy je jako zasady naszego życia, będzie możliwa głęboka osobista transformacja.

Wszyscy składamy się z subatomowych cząstek i fal, tak jak reszta wszechświata. Więc gdzie przebiega granica pomiędzy dwoma światami: tym subatomowym i energetycznym, a materialnym światem naszej codzienności? Jest to głębokie pytanie i roztrząsają je niektóre z najlepszych umysłów współczesnej filozofii i nauki. Wielu z tych teoretyków doszło już do wniosku, że nie ma tu żadnej granicy, czyli, że uniwersum jest jedną wielką splątaną siecią energii i informacji. Innymi słowy, że wszystko musi być wzajemnie powiązane na jakimś głębszym poziomie rzeczywistości. Na najgłębszym z nich jesteśmy wzajemnie powiązani ze sobą i ze wszystkim we wszechświecie. Niektórzy fizycy twierdzą nawet, że wszechświat można uznać za samo-świadomy i przytomny ponieważ my, świadome istoty, tworzymy go naszymi myślami, uczuciami i czynami.

Te dowody na wzajemne powiązanie, wynikające z fizyki kwantowej, są „dziwne” z newtonowskiej perspektywy „świata-zegaru”. Mają sens, jeśli wszystko jest połączone energią i informacją. Przejdźmy więc teraz od nauki teoretycznej do konkretnych, znaczących dla nas dowodów, wynikających z eksperymentów pokazujących nasze powiązania energetyczne. W jednym z najbardziej przekonujących pojawiły się subtelne połączenia między dwiema osobami, których efekt był mierzalny fizycznie.

Dwoje ludzi umieszcza się w osobnych pokojach, osłoniętych od jakiejkolwiek energii elektromagnetycznej, dźwiękoszczelnych i na inne sposoby chronionych przed każdą znaną siłą, polem czy sygnałem. Oboje zostają podłączeni do sprzętu monitorującego pracę mózgu tak, że można ich nadzorować indywidualnie. W oczy jednego z badanych wysyła się światło o losowych odstępach, co ma skutki w jego mózgu. Sprzęt monitorujący mierzy spodziewane zmiany w obszarze wzrokowym i innych, kiedy błyski pobudzają ten narząd. Nie ma tu nic niezwykłego. Zdumiewający jest jednak fakt, że sprzęt monitorujący drugą z badanych osób wyczuwa takie samo pobudzenie jego mózgu, właśnie w momencie błysku w drugim pokoju – mimo że w jego oczy nic nie świeci. W jakiś sposób to, co dzieje się z jedną osobą z pary wpływa na fizyczny system drugiej, mimo że są daleko od siebie w pokojach chronionych przenikaniem sygnałów.

Dr Dean Radin to starszy naukowiec w Institute of Noetic Sciences, prowadzący jedne z najbardziej rygorystycznych badań nad tym, co zazwyczaj określamy jako „paranormalne” – zwłaszcza jeśli idzie o kwantowe splątanie między ludźmi. Jest bardzo stanowczy mówiąc o tym, czego dowodzą tego typu eksperymenty: że jesteśmy splątanymi istotami, i że to, co przydarza się jednemu z nas, może wpłynąć na innych nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi. Jest też bardzo konkretny w wyrażaniu swojego zdania na temat środowiska naukowego, które odmawia brania takich badań na poważnie, mimo że spełniają „złoty standard” metodologii naukowej. Wierzy, że te gromadzące się od dziesięcioleci dowody są tak ważne, że powinny znaleźć się na nagłówkach wszystkich gazet, ponieważ całkowicie zmieniają sposób, w jaki myślimy o sobie i naszym miejscu w świcie. Z charakterystycznym humorem zauważa:

„To odkrycie jest tak szokujące, że praktycznie gwarantowane jest, że nikt o nim nie usłyszy mimo, że opublikowano je w naukowym piśmie medycznym. To gorsze, niż gdyby przegapiono lądowanie obcych na trawniku Białego Domu. Przypomina sytuację, w której jakiś przybysz z kosmosu kupowałby jedzenie w lokalnym sklepiku i nikogo by to nie obchodziło”

Chris Walton – „Uzdrawianie Gamma”


Osho na temat wyżyn człowieka

Możemy więc mówić o umyśle świadomym – bardzo kruchej i niewielkiej części nas. Za świadomością znajduje się umysł podświadomy – tajemniczy, możesz usłyszeć jego szepty, ale nie możesz go poznać. On zawsze tam jest, tuż za świadomością, pociąga za jej sznureczki. Trzecim umysłem jest nieświadomość, która ujawnia się we śnie lub kiedy bierzesz narkotyki. Dalej – zbiorowa nieświadomość. Doświadczasz jej wtedy, gdy zgłębisz się w swój nieświadomy umysł; wtedy odkrywasz zbiorową nieświadomość. Ale jeśli pójdziesz jeszcze dalej, jeszcze głębiej, dotrzesz do kosmicznej nieświadomości. Jest nią natura. Zbiorowa nieświadomość to wszystko, co ludzkość przeżyła aż do dnia dzisiejszego; jest częścią ciebie. Nieświadomość to coś indywidualnego, co stłumiło w tobie społeczeństwo, czego nie pozwolono ci wyrazić. Dlatego przychodzi tylnymi drzwiami w nocy, we śnie.

A świadomy umysł…będę nazywał go tak zwanym świadomym umysłem, ponieważ taka jest prawda. Jest tak niewielki, jest zaledwie przebłyskiem, ale mimo to jest ważny. W nim znajduje się nasionko. Zawsze jest ono małe, jednak ma w sobie ogromny potencjał. Dzięki niemu otwiera się nowy wymiar. Tak jak Freud otworzył wymiar poniżej świadomości, tak Sri Aurobindo otworzył wymiar powyżej świadomości. Obaj są jednymi z najważniejszych ludzi naszych czasów. Obaj to intelektualiści, żaden nie jest przebudzony, ale obaj oddali ludzkości ogromną przysługę. Rozumowo uświadomili nam, że nie jesteśmy tak mali, jak to się wydaje z zewnątrz, że pod powierzchnią ukryta jest zarówno ogromna głębia, jak i niebotyczne góry.
Freud zapuszczał się w głębiny, a Sri Aurobindo starał się zdobywać szczyty. Ponad naszym tak zwanym świadomym umysłem znajduje się prawdziwy świadomy umysł; można go odkryć dzięki medytacji. Gdy do zwykłej świadomości doda się medytację, gdy zwykłą świadomość połączy się z medytacją, to stanie się ona prawdziwym świadomym umysłem.

Ponad prawdziwie świadomym umysłem znajduje się umysł nadświadomy. Medytując, widzisz jego przebłyski. Medytacja to błądzenie w ciemności. Owszem otwiera się kilka okien ale i tak ciągle upadasz. Nadświadomość to samadhi – osiągnąłeś krystaliczną percepcję, osiągnąłeś zintegrowaną świadomość. Teraz nie możesz spaść poniżej; ona jest już twoja. Pozostanie z tobą nawet we śnie. Poza nadświadomością znajduje się zbiorowa nadświadomość. A poza zbiorową nadświadomością mamy kosmiczną nadświadomość. Budda nazywa ją nirwaną, Mahavira mówi na nią kaivalya, mistycy hinduscy nazywają ją moksha; ty możesz nazwać ją prawdą.

diamond-frequency

Istnieje więc dziewięć stanów twojej istoty. A ty żyjesz w jakimś małym kącie swojego ja – w maleńkim świadomym umyśle. To tak jakby ktoś miał pałac, całkowicie o nim zapomniał i żył na werandzie myśląc, że to wszystko, co posiada. Freud i Sri Aurobindo to intelektualni giganci, pionierzy, filozofowie, ale obaj jedynie zgadują. Zamiast uczyć studentów o filozofach takich jak Bertrand Russell, Alfred North Whitehead, Martin Heidegger, Jean-Paul Sartre powinni raczej uczyć ich o Sri Aurobindo, ponieważ jest on najwybitniejszym filozofem swojej epoki. Ale jest on całkowicie lekceważony i ignorowany przez świat akademicki. A powodem jest to, że samo czytanie Sri Aurobindo sprawi, że zrozumiesz, że jesteś nieświadomy. On jeszcze nie jest przebudzony, ale i tak wprawi cię w zakłopotanie. Jeśli ma rację, to co właściwie robisz? Dlaczego nie poznajesz wyżyn swojego ja?

Freuda zaakceptowano z wielkim oporem, ale zaakceptowano. Sri Aurobindo jeszcze nie zaakceptowano. Nie ma nawet krytyków jego filozofii; jest on po prostu ignorowany. A powód jest oczywisty. Freud mówi o czymś znajdującym się poniżej twojego stanu świadomości – to nie budzi zakłopotania; czujesz się dobrze, wiedząc, że jesteś świadomy, a poniżej znajduje się podświadomość, nieświadomość i nieświadomość zbiorowa. Ale to wszystko znajduje się poniżej ciebie; ty jesteś na szczycie, możesz czuć się dobrze. Jeśli przeanalizujesz to co mówi Sri Aurobindo, poczujesz się zakłopotany, będziesz urażony. Ona naucza o tym, co znajduje się wyżej – a ludzkie ego nie chce zaakceptować tego, że jest coś wyższego niż ono. Człowiek chce wierzyć, że jest na szczycie, że jest kulminacją, że jest jak Mount Everest – że nie ma już niczego nad nim.. I to przyjemne uczucie – wypierając się własnego królestwa, odrzucając własne wyżyny, czujesz się dobrze. Spójrz, jakie to głupie.

Osho – „Świadomość”


„Zobaczyłem we śnie tablicę, na której każdy pierwiastek znajdował się na odpowiednim miejscu”

Dimitri Mendelejew

„Nie potrzebuję modeli, rysunków, eksperymentów. Kiedy moje pomysły się rodzą, zaczynam budować urządzenia w mojej wyobraźni. Zmieniać ich strukturę i wprowadzać poprawki. Mój mózg to tylko odbiornik. We wszechświecie znajduje się rdzeń, z którego uzyskujemy wiedzę, siłę, inspirację. Nie wnikałem w tajemnice tego rdzenia, ale wiem, że on istnieje.”

Nicola Tesla

Wreszcie, dwa dni temu, powiodło mi się, nie dzięki moim niezliczonym bolesnym staraniom, lecz dzięki boskiej łasce. Niczym nagły błysk błyskawicy, zagadka rozwiązała się. Sam nie potrafię powiedzieć co było przewodnim elementem, który połączył to co wiedziałem wcześniej z tym co sprawiło, że powiodło mi się”

Carl Friedrich Gauss

„Zupełnie nagle pomysły spłynęły na mnie, bezpośrednio od Boga, i nie tylko dostrzegałem różne tematy oczami mojego umysłu, lecz były one ubrane w odpowiednie formy, harmonie i orkiestrę. Stopień za stopniem ostatecznie dzieło było mi objawione gdy przebywałem w tym inspirującym nastroju”

Johannes Brahms

„Ogólnie mówiąc, ogrom przyszłych kompozycji nadchodzi nagle i nieoczekiwanie… Pochodzi z niezwykłej mocy i gwałtowności, wystrzela z ziemi, tworzy gałęzie i liście a ostatecznie kwiaty. Nie potrafię zdefiniować procesu kreacji w żaden sposób jednak jest on do tego podobny.”

Piotr Czajkowski

„Gdy tak po prostu siedzisz i obserwujesz, widzisz jak niespokojny jest twój umysł. Jeśli będziesz próbował go uciszać, to tylko pogorszy sprawę. W końcu jednak on się uspokoi sam, a ty dostrzeżesz subtelniejsze aspekty wielu spraw. To moment, gdy do głosu dochodzi twoja intuicja, widzisz sprawy jaśniej i jesteś bardziej obecny w rzeczywistości. Twój umysł zwalnia, a ty czujesz wielką przestrzeń każdej mijającej chwili. Rozumiesz wiele więcej niż przedtem. To umiejętność, którą musisz stale trenować.”

Steve Jobs

„Ostatniego wieczoru siedziałem do północy przy kominku, paląc, gdy niespodziewanie przyszła mi do głowy myśl by napisać „Balladę o Schooner Hesperus” co od razu uczyniłem. Potem położyłem się spać, ale nie mogłem zasnąć. Nowe myśli przepływały przez mój umysł i postanowiłem dodać je do ballady. Czułem się usatysfakcjonowany efektem końcowym. To właściwie nie wymagało ode mnie żadnego wysiłku. Nie pojawiły się w mojej głowi jako kolejne linijki tekstu lecz jako całe strofy.”

Henry Wadsworth Longfellow

„Śniło mi się, że wybrałem się w daleką podróż, nie bliżej niż do Syrii, do Judei i z powrotem, a później do Arabii, ostatecznie docierając do Jerozolimy… I podczas mojej podróży we śnie, następujący utwór pojawił się w mojej głowie… Jednak gdy się przebudziłem utwór rozpłynął się i nie mogłem przypomnieć sobie żadnego jego fragmentu. Powrócił jednak następnego dnia… Powrócił do mojej podróży ze snu, będąc jednocześnie w pełni przebudzony i wtedy nieoczekiwanie stało się! Zgodnie z prawem kojarzenia idei, ten sam utwór spłynął na mnie, a teraz będąc świadomym zapisałem go tak szybko jak Menelaos złapał Proteusza, pozwalając tylko aby utworzyły się trzy części.”

Beethoven

„Odwróciłem krzesło do kominka i pogrążyłem się w półśnie. Znowu atomy harcowały przed moimi oczami. Tym razem mniejsze grupy trzymały się skromnie z tyłu. Moje duchowe oko, wyostrzone przez powtarzające się podobne wizje, rozróżniło teraz większe twory o różnorodnym kształcie. Długie szeregi, kilkakrotnie ściśle ze sobą złączone, wszystko w ruchu, wijące się wężowato i skręcające się. Patrzę, co się stało? Jeden z węży chwycił swój własny ogon i szyderczo kręcił się przed moimi oczami. Obudziłem się jak rażony piorunem i resztę nocy spędziłem na rozpracowywaniu wniosków z tej hipotezy.”

Friedrich August Kekule, odkrywca pierścieniowej budowy benzenu

„Żyjecie w holograficznym Wszechświecie opartym na świadomości. Jesteście świadomością. Odkryjecie, że możecie używać świadomości, aby tworzyć wszystko, czego potrzebujecie. W pewnym momencie zrozumiecie jednak, że nie potrzebujecie niczego. Jesteście nieśmiertelni. […] Żyjemy we śnie, z którego nasze umysły stworzyły to, co nazywamy rzeczywistością. Uważamy, że jest to coś stałego, co można zmieniać wyłącznie w zgodzie z prawami fizyki. Majowie natomiast twierdzą, że wkrótce wszyscy poznamy tę część samych siebie, która jest tak stara, że sięga poza wszystkie gwiazdy i planety. One także stanowią część snu. Kiedy się z owego snu zbudzimy, zdamy sobie sprawę, że nie istnieje nic oprócz światła, a jeszcze lepiej – że nie istnieje nic poza czystą świadomością.[…] Majowie przewidują, że wraz z osiągnięciem tego nowego poziomu świadomości, zakończy się trwająca od wielu tysięcy lat kwarantanna, jaką my, ludzie, przechodzimy w Układzie Słonecznym, ponieważ Wielki Duch udzieli nam kosmicznej łaski. Kiedy to się stanie, ludzkość zda sobie sprawę z tego, że gwiazdy i Wszelkie Życie są silnie splecione z żywą świadomością.[…] Majowie mówią, że nasz ludzki potencjał wzniesie się na poziom, który z obecnej perspektywy wydaje nam się absolutnie niemożliwy do osiągnięcia. Owa nowa ludzkość szybko przyzwyczai się do nowych warunków i zaakceptuje przemianę, jakiej ulegnie. Z perspektywy normalnego człowieka oznacza to – jak przewidują Majowie – że ludzkość nie będzie się już przejmować finansami, polityką, wojnami, jedzeniem, ropą naftową i innymi tego rodzaju rzeczami.”

Drunvalo Melchizedek – „Wąż nieskończoności”

 akashic

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *